Aktualizacja Remnant wprowadziła do No Man’s Sky edytowalne korwety na pierwszej wersji Nintendo Switch. Zespół musiał najpierw okiełznać pamięć i płynność, dlatego funkcja trafiła tu z opóźnieniem.
Korwety z Voyagers w końcu na Switchu. Czemu funkcja została dodana tak późno?
Wraz z Remnant na oryginalnym Switchu pojawiły się edytowalne korwety, czyli największa atrakcja wcześniejszej aktualizacji Voyagers dostępnej od sierpnia na innych platformach. To oznacza, że posiadacze handhelda dostają wreszcie pełnię zabawy z przebudową i personalizacją ogromnych statków.
Remnant dołożył też świeże mechaniki, jak grawitacyjna broń czy pająk mech, ale na Switchu to właśnie korwety są kluczowe. Dla tej wersji gry to wyraźny skok funkcjonalny i nowe pole do eksperymentów.
Programiści Hello Games tłumaczą, że wyzwanie polegało na tym, by zmieścić wszystko w pamięci i utrzymać płynność renderowania. Dopiero po długich testach udało się osiągnąć zadowalający efekt na pierwszym Switchu, co studio podkreśliło w komunikacie opublikowanym 11 lutego 2026 roku.
Społeczność szybko potwierdziła, że aktualizacja działa stabilnie i korzysta się z niej komfortowo. Wrażenie robi właśnie płynność, biorąc pod uwagę skalę nowych statków i ograniczenia sprzętu.
Gdy funkcja startowała na innych platformach, gracze tworzyli już z niej cuda, od Oka Saurona, przez kosmiczny wózek widłowy, po gigantyczny telefon z dawnych lat. Teraz użytkownicy Switcha mogą dołączyć z własnymi projektami, albo zainspirować się tymi kultowymi.