Ubisoft przygotowuje kolejny etap oszczędności po serii anulowanych gier i zapowiedziach zamknięć części studiów. W Paryżu firma proponuje rozwiązanie umów na zasadzie dobrowolności, zamiast standardowych wypowiedzeń.

Cięcia bez słowa zwolnienia. Ubisoft chce porozumienia z zespołem

W paryskiej centrali Ubisoftu zaproponowano tak zwane Rupture Conventionnelle Collective, czyli zbiorcze, dobrowolne rozstanie z częścią załogi. Program może objąć do 200 etatów, ale musi zostać uzgodniony z reprezentacją pracowników i zatwierdzony przez władze we Francji.

Firma podkreśla, że plan dotyczy wyłącznie pracowników Ubisoft International na francuskich umowach. Nie obejmuje innych podmiotów Ubisoft we Francji ani zespołów na świecie, co ma ograniczyć skutki globalne operacji.

Francuskie prawo daje furtkę firmom. Umowa RCC ma sztywne warunki

RCC pozwala negocjować odejścia bez sięgania po zwolnienia z przyczyn ekonomicznych. Władze wymagają jednak określenia maksymalnej liczby redukcji, zakresu wsparcia dla odchodzących oraz zasad odpraw.

Według szacunków w paryskim biurze pracuje około 1100 osób, więc mowa o niemal 20 procentach załogi. To duża skala, zwłaszcza przy warunkach rynku, który od miesięcy doświadcza wstrząsów i niepewności zatrudnienia.

A jeśli zabraknie chętnych? Przykład ze Szwecji pokazuje ryzyko

W 2025 roku podobny program ogłoszono w studiu Ubisoft Massive. Gdy nie zgłosiła się wystarczająca liczba osób, firma przeprowadziła konwencjonalne zwolnienia, a następnie zamknęła oddział w Sztokholmie.

Francuski związek Solidaires ostro skrytykował takie praktyki, uznając je za nacisk na pracowników. W tle są też zapowiedziane wcześniej opóźnienia i kasacje projektów, które mają przyspieszyć redukcję kosztów w całej organizacji.

Warto dodać, że na tym etapie propozycja w Paryżu nie jest jeszcze przesądzona. Wszystko zależy od porozumienia z załogą i zgody urzędów, co może zaważyć na tempie i skali zmian.

Źródło: PC Gamer