Highguard doczekał się pełnego pokazu rozgrywki i planów na rozwój, a produkcja od razu trafiła do graczy. Reakcje są mieszane, ale zainteresowanie rośnie z każdą godziną.

Strzelanka w średniowiecznej oprawie. Będą rajdy i obrona bazy

Wildlight Entertainment pokazało, jak wygląda pętla rozgrywki i role postaci wraz z ich umiejętnościami. To drużynowy shooter, w którym ekipa musi jednocześnie bronić bazy i prowadzić rajdy na przeciwników.

Najważniejszym punktem starć jest walka o Shieldbreaker, co skupia większą część pojedynków PvP i decyduje o powodzeniu natarcia. Twórcy tłumaczyli, że zgranie zespołu, wybór umiejętności i kontrola celu mają być ważniejsze niż indywidualna statystyka fragów.

Start bez wielkiego hype’u, ale licznik graczy rośnie. Nastroje są bardzo mieszane

Po finale The Game Awards 2025 gra zniknęła z radarów i zbierała porównania do Concord, co osłabiło wizerunek przed premierą. Najnowszy stream i pokaz rozgrywki poprawiły jednak odbiór u części społeczności, a na Steamie widać około 4 tys. graczy jednocześnie i trend wzrostowy.

W komentarzach przewija się ostrożny optymizm obok ostrych ocen, w tym zarzutów o zbytnią przeciętność. Krótko mówiąc, opinie są skrajne, a realny werdykt przyniosą dopiero dłuższe sesje po starcie.

Produkcja jest free to play i dostępna już teraz na Xbox, PlayStation i PC, więc wejście w testy nie wymaga wydatków. Twórcy zapowiedzieli także kierunek rozwoju, choć trudno dziś ocenić, czy projekt doskoczy do wyników gier pokroju Arc Raiders.

Źródło: Gamingbible