Mimo globalnego sukcesu Stardew Valley, Eric Barone utrzymuje, że nadal jest twórcą amatorem. Ta postawa ma pozwolić nowej grze Haunted Chocolatier zachować autentyczny, niezależny charakter.
Barone po 50 mln kopii wciąż czuje się amatorem. To ma podtrzymać niezależny charakter jego gier
Twórca Stardew Valley mówi o sobie skromnie nawet teraz, gdy gra zbliża się do blisko 50 milionów sprzedanych kopii. Według niego takie podejście pomaga nie tracić tego, co najważniejsze w projektach niezależnych.
Barone przyznaje, że do Stardew Valley dołączyli współpracownicy przy lokalizacji i trybie wieloosobowym. Jednocześnie podkreśla, że jego proces nadal jest „zgrzebny” i pozbawiony korporacyjnych procedur.
Autor chce, aby Haunted Chocolatier zachował „indie duszę”, nawet jeśli oznacza to kilka szorstkich krawędzi. Wspomina, że ogłoszenie gry nastąpiło zbyt wcześnie, ale zapewnia, że projektu nie porzuca.
Plany na Stardew Valley 2?
Barone rozważał kiedyś Stardew Valley 2 i wciąż nie wyklucza takiej drogi w przyszłości. Mówi też o marzeniu stworzenia rozgrywki „nieskończenie odtwarzalnej” bez użycia AI, a do tego przypomina, że w Stardew nadal kryją się sekrety, których nikt nie odkrył.
Twórca podkreśla, że w żadnym obszarze nie uważa się za „mistrza” i stale pracuje nad ciągłym doskonaleniem. To, jak mówi, ma utrzymywać go w ruchu i chronić przed popadnięciem w rutynę.