Wpis Vinckego pojawił się 29 stycznia i szybko wywołał dyskusję. Szef Larianu tłumaczy, że ostra opinia bez argumentów niczego nie naprawia, a tylko zwiększa dystans między graczami i twórcami.
Highguard dostaje po głowie na Steamie. Swen Vincke prosi o mniej złośliwości
Strzelanka PvP Highguard zalicza właśnie gorący okres na Steam, a wiele ocen pochodzi od osób z bardzo krótkim czasem gry. Vincke zaznacza, że nie odrzuca krytyki, lecz apeluje o ton i konkret, bo konstruktywna krytyka ma większą siłę.
Według niego negatywne emocje eskalują, gdy opinie sprowadzają się do obrażania. W takich warunkach debata o jakości gier zamienia się w krzyk, który niczego nie poprawia.
Wpis jest bardzo długi, dlatego zamieszczamy tylko fragment:

Nie chodzi o ciszę, chodzi o szacunek. Twórca BG3 wskazuje na prawdziwy problem branży
Vincke przypomina, że sam doświadczał skrajnych reakcji, także gróźb, gdy komuś nie spodobał się efekt jego pracy. Jednocześnie zauważa źródło frustracji graczy, bo dobre gry bywają kaleczone dla monetyzacji, co realnie obniża ich jakość.
Podkreśla, że sukces Baldur’s Gate 3 wynikał z tego, że zespół dostawał merytoryczne uwagi. Opinie testerów i recenzentów pomagają poprawiać gry, gdy jasno tłumaczą, co nie działa i dlaczego.
W praktyce oznacza to zachętę do dialogu zamiast złośliwości. Vincke nie neguje rozczarowań graczy, lecz wskazuje, że emocje są zrozumiałe, lecz forma ma znaczenie, bo to ona decyduje, czy feedback cokolwiek zmieni.