Nowy God of War: Sons of Sparta zadebiutował bez zapowiedzi podczas ostatniego State of Play. Wczesne recenzje są mieszane, a gra wypada najgorzej w historii serii.

69 punktów na Metacritic i mieszane recenzje. Nawet Ascension miało ponad 80

W momencie publikacji średnia wynosi 69 punktów w Metacritic na bazie 17 recenzji. To stawia Sons of Sparta poniżej wszystkich poprzednich odsłon, także tej najczęściej krytykowanej, czyli Ascension, które przekraczało 80.

Dominują oceny określane jako mieszane, głównie 6 i 7 na 10. Wskazuje to na solidny, ale nierówny start projektu, który nie dorównuje standardom marki.

Gra została udostępniona niespodziewanie podczas PlayStation State of Play, bez wcześniejszej daty premiery. Twórcą jest Mega Cat Games, a akcja skupia się na szkoleniu młodego Kratosa i jego brata Deimosa.

Sons of Sparta zmienia formułę na dwuwymiarową metroidvanię, co od razu odróżnia tytuł od głównych odsłon. To odważny eksperyment, który miał dodać różnorodności do portfolio Sony.

Najczęstsze zarzuty to walka i oprawa

W recenzjach powtarza się ocena, że walka bywa zbyt bezbarwna i nie daje satysfakcji na miarę serii. Pojawiają się też uwagi o nieczytelnej, błotnistej stylistyce i mniej wyrazistych wykończeniach starć.

Krytycy dostrzegają kilka ciekawych rozwiązań projektowych, jednak całość określają jako usługową i zachowawczą. W efekcie nowy kierunek nie dostarcza emocji, których fani oczekują od God of War.

W branży rośnie przekonanie, że krótsze i tańsze tytuły mogą wypełnić luki między wielkimi premierami. Sons of Sparta miał być takim przystankiem, choć nie każdy tego właśnie oczekiwał od marki.

Porażka frekwencyjna to zbyt mocne słowo, ale reakcje są ostrożne. Warto jednak, aby Sony nie rezygnowało z różnorodności, bo to ona kiedyś wyróżniała platformę.

Źródło: GamesRadar