Highguard zadebiutował na Steam jako darmowy „PvP raid shooter”, a po niecałych trzech tygodniach w studiu doszło do masowych zwolnień. Sprawa wywołała poruszenie, bo przed premierą twórcy zapewniali, że nie potrzebują ogromnych liczb graczy, aby utrzymać projekt.

Zwolnienia po 16 dniach od premiery Highguard. Wildlight redukuje większość etatów

Według relacji deweloperów z LinkedIn, w Wildlight Entertainment nastąpiła szeroka redukcja etatów zaledwie kilkanaście dni po starcie gry. Wpisy sugerują, że cięcia objęły większość zespołu, choć firma nie podała oficjalnych liczb.

Studio w krótkim oświadczeniu przekazało, że pozostawia rdzeń zespołu, aby dalej rozwijać i wspierać Highguard. Wskazano też uznanie dla pracy twórców oraz podziękowano graczom, którzy wypróbowali tytuł i pozostali w społeczności.

Jeszcze przed premierą projektanci Highguard przekonywali, że sukces nie wymaga masowego ruchu, a raczej zaangażowanego trzonu fanów. Ta strategia miała dać czas na organiczny wzrost i rozwój zawartości.

Po starcie na Steam jednoczesna liczba graczy sięgnęła około 97 249, lecz w kolejnych dniach dzienne maksimum spadło do zaledwie kilku tysięcy. Dla darmowej gry to słaby sygnał i bardzo krótki czas, aby zbudować stabilną społeczność.

Co dalej z Highguard? Studio zapowiada dalsze wsparcie gry

Wildlight utrzymuje, że będzie nadal pracować nad Highguard, choć po redukcjach tempo zmian może wyraźnie się zmienić. Część twórców wspomina o nieopublikowanej zawartości, która była już w przygotowaniu.

Na razie brak szczegółowej mapy drogowej i terminów aktualizacji, dlatego przyszłość projektu pozostaje niepewna. Gra jest dostępna globalnie na Steam, a firma deklaruje utrzymanie wsparcia, lecz bez konkretów co do skali i częstotliwości nowości.

Źródło: PC Gamer