Nowe Elder Scrolls ma być ukłonem w stronę starej szkoły Bethesdy. Todd Howard zapowiada odejście od eksperymentów i powrót do sprawdzonej formuły znanej ze Skyrima i Obliviona. W rozmowie w programie Kinda Funny Gamescast zdradzono też pierwsze konkrety o silniku i ambicjach projektu. Premiera jednak nie nastąpi szybko.

TES6 wraca do klasyki Bethesdy. Fallout 76 i Starfield były chwilowym zakrętem

Szef studia tłumaczy, że najnowsza odsłona cyklu celuje w styl znany z gier takich jak Skyrim, Oblivion czy Fallout 4. Planem jest powrót do klasycznego RPG Bethesdy, opartego na swobodnej eksploracji i dużej liczbie decyzji.

Ostatnie projekty, czyli Fallout 76 oraz Starfield, określono jako eksperymenty względem tego podejścia. TES6 ma odzyskać rytm otwartego świata, który od lat przyciągał fanów studia.

Creation Engine 3 w TES6. Dwa lata prac nad nowym zapleczem technicznym

Studio przez dwa lata rozwijało technologię z poziomu Creation Engine 2 do Creation Engine 3. Na tym fundamencie powstaje nowa gra, która ma szybciej serwować detale i lepiej budować wrażenie obcowania z żywym światem.

Twórcy podkreślają, że mimo powrotu do korzeni nie zabraknie nowości. Celem jest świeże poczucie odkrywania, nawet dla osób, które znają każdy zakątek Tamriel.

Mimo że produkcję ogłoszono siedem lat temu, wciąż nie ma przybliżonej daty debiutu. Data premiery pozostaje nieznana, a pewnych informacji jest niewiele.

Najczęściej typowaną lokacją jest Hammerfell, ale to wciąż spekulacje. Pojawiła się też ciekawostka, że w grze będzie więcej drzew niż w Skyrim, natomiast szczegóły dotyczące platform i rynku globalnego nie są jeszcze podane.

Źródło: GamesRadar