Na kilka dni przed premierą do sieci trafiło wideo z Galaxy S26 Ultra, które pokazuje działanie trybu „Privacy Display”. Wyciek ujawnia też odświeżony S-Pen oraz wyniki testów wydajności.

Privacy Display pokazane na prawdziwym wideo. Ekran trudniej jest podejrzeć z boku

Na nagraniach widać, jak Privacy Display ogranicza kąty widzenia, dzięki czemu zawartość trudniej odczytać osobom stojącym obok. To funkcja, którą Samsung już zapowiedział, a wyciek potwierdza jej działanie w praktyce.

Materiał opublikował twórca z serwisu społecznościowego, który twierdzi, że zdobył urządzenie w sklepie w Dubaju. To jedna z pierwszych prezentacji „na żywo” nowej opcji prywatności przed oficjalnym startem serii.

S-Pen po lekkim liftingu bez Bluetooth. To wciąż prosty rysik

Wideo pokazuje także delikatnie przeprojektowany S-Pen, który według autora wciąż nie obsługuje Bluetooth. To sugeruje brak gestów zdalnych i działania w roli pilota, skupiając się na pisaniu i rysowaniu.

Zmiany wydają się kosmetyczne i dotyczą głównie kształtu oraz wykończenia. Brak łączności bezprzewodowej może jednak rozczarować osoby liczące na bardziej zaawansowane funkcje rysika.

Benchmarki bez problemów z temperaturą. Premiera serii S26 już za kilka dni

Autor nagrań uruchomił kilka testów wydajności i stwierdził, że urządzenie nie miało problemów z nagrzewaniem. To wstępna obserwacja, ale pozytywna w kontekście długotrwałego obciążenia.

Wyniki punktowe nie zostały szeroko omówione, ważniejszy był stabilny przebieg testów. Na pełne wnioski trzeba poczekać do oficjalnych recenzji po premierze.

Warto dodać, że Samsung już wcześniej publicznie potwierdził istnienie trybu „Privacy Display” i pokazał jego krótką zapowiedź. Wyciek spina te informacje i daje pierwsze potwierdzenie z realnego egzemplarza.

Źródło: GSMArena