Nowe doniesienia wskazują, że Destiny 3 jest w produkcji, ale na premierę poczekamy długo. Informacje pochodzą od grupy dataminerów znanej ze sprawdzonych przecieków dotyczących gier Bungie. Prace nad nową grą są dopiero w preprodukcji.

Plany są, ale najwcześniejsza premiera to kolejna dekada

Grupa dataminerów Colony Deaks sugeruje, że Destiny 3 ma szansę trafić na rynek najwcześniej w 2030 roku. Wynika to z faktu, że studio nadal rozwija Destiny 2, a nowa odsłona dopiero tworzy fundamenty w preprodukcji. Źródło jest rozpoznawalne w społeczności, wcześniej trafnie opisywało zawartość do dwójki. Harmonogram może się więc wydłużyć, jeśli priorytetami pozostaną bieżące aktualizacje.

Bungie jedzie na dwóch torach. Marathon i Destiny 2 nadal w centrum

Bungie równolegle rozwija strzelankę Marathon oraz utrzymuje Destiny 2, co pochłania znaczące zasoby zespołu. Marathon pozostaje dla wydawcy ważnym projektem, mimo opóźnień i kontrowersji wokół kierunku oraz komunikacji marketingowej. To naturalnie hamuje tempo prac nad pełnoprawną kontynuacją Destiny. Strategia wskazuje, że najpierw musi ustabilizować się stan obecnych gier, a dopiero potem przyspieszy produkcja trójki.

Społeczność śledzi każdy trop. Więcej szczegółów ma pojawiać się stopniowo. Autorzy przecieków zapowiadają, że będą dzielić się nowymi informacjami, gdy projekt zacznie wyraźniej nabierać kształtu. Na tym etapie wszystko pozostaje elastyczne i podatne na zmiany.

Źródło: Eurogamer