Spekulacje o powrocie Rule of Rose wystrzeliły po teaserze Bloober Team z motywem róży. Studio szybko je ucięło, sugerując, że chodzi o zupełnie inny projekt. Odliczanie trwa do 15 lutego, więc odpowiedź jest blisko.

Róża w teaserze Bloober Team nie oznacza Rule of Rose. Prezes studia ucina spekulacje

Bloober Team, twórcy Silent Hill 2 Remake i The Medium, opublikowali niedawno teaser z ilustracją róży oraz zagadkowym hasłem i licznikiem czasu. To wywołało falę domysłów o rzekomym remaku Rule of Rose.

Szef studia odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych i wykluczył jakikolwiek remake. W teaserze widać motto o rzeczach, które nie opuszczają murów i uczą się czekać, a licznik kończy się 15 lutego. Studio nie zdradziło tytułu projektu, co podsyca teorie, ale odcina je od Rule of Rose.

Zdjęcie róży ze strony bloober team.
fot. Bloober Team

Rule of Rose to kult i kontrowersje. Gra była cofnięta z rynku w kilku krajach

Rule of Rose to survival horror z ery PlayStation 2, osadzony głównie w brytyjskim sierocińcu. W Europie wzbudził oburzenie tabloidów, co doprowadziło do wstrzymania wydania w Wielkiej Brytanii i Australii, mimo że sensacyjne zarzuty nie znalazły potwierdzenia w samej grze.

Recenzje były mieszana, z notami od przeciętnych po bardzo krytyczne, lecz klimat i ton wyróżniały się na tle epoki. Z czasem tytuł zyskał status kultowy i dziś jest częściej wspominany za atmosferę niż mechaniki. Pełne przejścia krążą w serwisach wideo, co pomaga nowym graczom poznać tę historię.

Szanse na powrót są, ale nie od Bloober Team. Emulacja i rynek wtórny zostają na teraz

W 2021 roku Onion Games komunikowało chęć wydania Rule of Rose na współczesnych platformach, choć od tamtej pory nie padły konkretne deklaracje. To jedyna iskra nadziei na oficjalne wznowienie, o którym słychać od lat.

Do czasu ewentualnej reedycji pozostaje emulacja, a legalny dostęp bywa trudny przez astronomiczne ceny na rynku wtórnym. Używane egzemplarze rzadko schodzą poniżej 500 dolarów (około 2 tys. zł). To tylko potwierdza, jak bardzo gra urosła do rangi kolekcjonerskiego rarytasu.

Źródło: PC Gamer