Założyciel Obsidian Entertainment i współtwórca Fallout 2 skomentował kierunek serii rozwijanej dziś przez Bethesdę. Jego zdaniem problemem nie jest wrogość, lecz inne rozumienie korzeni marki. Wskazał też mocne strony zespołu oraz elementy, które wypadają słabiej.

Twórca New Vegas ucina plotki o wrogości. Sednem sporu jest wizja marki

Chris Avellone, który współtworzył Fallout 2 i New Vegas, stwierdził, że Bethesda nie nienawidzi serii, lecz prezentuje inne rozumienie korzeni. Według projektanta studio posiada markę i chce, aby jego interpretacja stała się standardem.

Stare Fallouty były cięższe i bardziej ponure. Nowe stawiają na kolor i lekkość

W klasycznych częściach dominowała bardziej ponura atmosfera, a poczucie beznadziei i ryzyko były wyraźniejsze. Nowsze odsłony, choć stały się globalnym hitem i doczekały się popularnego serialu, częściej stawiają na lżejszy klimat.

Nie tylko krytyka, są też pochwały. DLC pokazały ciekawsze pomysły

Avellone opisuje obecny styl jako coś w rodzaju „parku rozrywki”, co wielu odbiorcom i tak sprawia frajdę. Podkreśla, że to wybór estetyczny, a nie błąd z definicji.

W sprawie jakości projektant wskazuje konkretne plusy i minusy. Chwali otwartą eksplorację, ale krytykuje opowiadanie liniowych historii w otwartym świecie oraz sposób wykorzystania umiejętności mowy.

Docenił też kilka dodatków, które pokazały ciekawsze, mroczniejsze wątki. Wymienił Far Harbor, Point Lookout i The Pitt jako przykłady udanych rozszerzeń.

Kulisy zmiany właściciela IP przypominają realia rynku. Wygrała najwyższa oferta

Interplay sprzedał markę, gdy popadł w kłopoty finansowe, a Bethesda wygrała wyścig ofert. Według relacji z tamtego okresu zdecydowała kwota 6 milionów dolarów, co zamknęło drogę pierwotnym twórcom.

To właśnie ta zmiana zdefiniowała różnicę w tonie i oczekiwaniach fanów. W efekcie w społeczności trwa spór o tożsamość serii, choć nowe gry przyciągnęły miliony odbiorców.

Źródło: GamesRadar+