Wielka Brytania rozszerza użycie technologii rozpoznawania twarzy w policji, a rząd szykuje nowe zasady nadzoru. Zapowiedziano konsultacje i centralny organ, który ma pilnować, jak systemy są używane.

Rząd stawia na algorytmy i więcej kamer. Policja ma szybciej łapać sprawców

Władze ogłosiły, że w całym kraju zostanie rozszerzone użycie rozpoznawania twarzy przez służby. Jednocześnie przedstawiono plan powołania jednego organu, który będzie nadzorował tę technologię w policji.

Metropolitan Police już korzysta z takich systemów i w ostatnich dwóch latach odnotowała 1,3 tysiąca zatrzymań. Służba informuje też o namierzeniu ponad stu zarejestrowanych sprawców przestępstw seksualnych, którzy złamali warunki dozoru.

Technologia działa na imprezach masowych. Dodatkowo przeszukuje nagrania z kamer i telefonów

Systemy są uruchamiane podczas dużych wydarzeń, na przykład na meczach piłkarskich i podczas Notting Hill Carnival, aby wychwytywać osoby z list policyjnych. W śledztwach algorytmy pomagają przeszukiwać nagrania z telefonów, wideodomofonów i monitoringu pod kątem wizerunków z bazy zdjęć wykonywanych po zatrzymaniach.

Rząd widzi największy przełom od czasów DNA. Krytycy ostrzegają przed nadużyciami

Resort odpowiedzialny za bezpieczeństwo ocenia, że to największy przełom od porównań DNA w skutecznym łapaniu przestępców. W planach jest szersze wdrożenie, aby podnieść skuteczność i szybciej identyfikować groźnych sprawców.

Organizacje obywatelskie widzą jednak ryzyko masowej inwigilacji i ubytku prywatności. Według ich analiz w Anglii i Walii w ostatnim roku kamery do rozpoznawania twarzy mogły przeskanować około 7 milionów osób, a dalsze rozszerzanie systemów bez mocnych zabezpieczeń może iść za daleko.

Będą konsultacje i jeden regulator. Celem ma być zaufanie społeczne

Rząd uruchamia 10‑tygodniowe konsultacje, aby ocenić korzyści oraz niezbędne bezpieczniki, w tym ochronę prywatności i przejrzystość działania. Zapowiedziano także stworzenie jednego podmiotu, który ma koordynować i regulować użycie rozpoznawania twarzy oraz pokrewnych technologii w policji. Losy projektu przesądzą wyniki konsultacji i to, jak zostanie zbudowany centralny nadzór nad technologią. Od precyzji zasad będzie zależało, czy rozwiązania zwiększą bezpieczeństwo bez nadmiernej ingerencji w prawa obywatelskie.

Źródło: Reuters