Twórcy Ark: Survival Ascended wracają do pomysłów z gry Atlas, która nie zdobyła popularności po premierze. Nowe DLC ma wykorzystać jej najlepsze elementy, ale w znacznie bardziej przystępnej formie.
Atlas miał świetne pomysły, ale okazał się zbyt surowy. Twórcy otwarcie mówią o błędach
Studio Wildcard nie ukrywa, że Atlas był projektem pełnym ambitnych rozwiązań, które nie sprawdziły się w praktyce. Gra oferowała ogromny świat oceanów, po którym można było swobodnie żeglować między serwerami. Problem pojawił się w samej strukturze rozgrywki. System progresji był ekstremalnie wymagający i często karał gracza za najmniejsze błędy. Utrata statku czy zasobów mogła oznaczać cofnięcie się o dziesiątki godzin.
Do tego dochodziły bardzo czasochłonne mechaniki. Budowanie statków wymagało składania ich element po elemencie, a transport surowców był powolny i ograniczony. W teorii wszystko brzmiało realistycznie i ciekawie. W praktyce jednak połączenie tych systemów sprawiło, że gra była dla wielu osób po prostu zbyt frustrująca.
Najlepsze elementy Atlas wracają w Ark. Tym razem mają być bardziej przystępne
Twórcy postanowili jednak nie porzucać wszystkiego, co stworzyli przy Atlas. Zamiast tego wybrali elementy, które działały najlepiej, i przenieśli je do nowego dodatku Tides of Fortune dla Ark: Survival Ascended.
Największą zmianą będą statki oraz system żeglugi. Gracze będą mogli budować duże jednostki i eksplorować ocean z wykorzystaniem bardziej zaawansowanej fizyki wody.
Nowe rozwiązania mają znacząco poprawić jakość środowiska wodnego. Dotychczas w Ark woda była raczej prostym elementem tła, teraz ma stać się pełnoprawną częścią rozgrywki. Twórcy podkreślają, że ich doświadczenie z Atlas pozwoliło im lepiej dopracować takie systemy jak fizyka, sieci czy symulacja środowiska.
Statki nadal będą rozbudowane, ale mniej uciążliwe. Tworzenie i utrata mają być łatwiejsze
Jedną z najważniejszych zmian jest podejście do budowy i utrzymania statków. W Atlas było to długie i wymagające zadanie, które mogło zniechęcać graczy. W nowym DLC proces ten zostanie uproszczony. Tworzenie statków ma być szybsze i mniej pracochłonne, a ich utrata nie będzie już tak dotkliwa jak wcześniej.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z rozbudowanych możliwości. Gracze nadal będą mogli personalizować swoje jednostki, montować działa, dodatki i budować na nich różne konstrukcje. Co ważne, statki nadal pozostaną częścią świata Ark. Oznacza to, że na pokład będzie można zabrać także dinozaury.
Nowe DLC ma poprawić to, co nie zadziałało wcześniej. Ark może zyskać zupełnie nowy wymiar
Pierwsze materiały pokazują, że ocean w Ark przechodzi dużą zmianę. Widać bardziej realistyczne fale, ślady po statkach i lepsze efekty światła odbijającego się od powierzchni wody.
Choć to wciąż nie poziom gier skupionych wyłącznie na żegludze, zmiana względem obecnej wersji Ark jest wyraźna. Nowe mechaniki mogą otworzyć zupełnie inny styl rozgrywki.
Najważniejsze jest jednak podejście twórców. Zamiast powtarzać błędy Atlas, studio chce stworzyć bardziej przystępne i mniej frustrujące doświadczenie, które zachowa jednocześnie głębię systemów.