Windrose to kooperacyjny survival o piratach, który już przed premierą stał się hitem. Gra przekroczyła milion zapisów na listę życzeń na Steamie i wspięła się do czołówki najbardziej oczekiwanych produkcji. Twórcy nie kryją zaskoczenia i zapowiadają, że pracują pełną parą, aby dowieźć jakość. Reszta zależy teraz od tego, jak wypadnie finalna wersja.
Milion zapisów na listach życzeń. Windrose w top 20 Steama
Windrose przekroczyło próg ponad miliona zapisów na listę życzeń, co plasuje grę w top 20 Steama wśród najbardziej wyczekiwanych tytułów. To imponujący wynik, zwłaszcza jak na produkcję niezależnego studia.
Zespół Windrose Crew przyznaje, że tak szybki wzrost zainteresowania był dla nich sporym zaskoczeniem. Wraz z rosnącym rozgłosem rosną też oczekiwania, a studio zapewnia, że skupia się teraz na dopracowaniu gry.

O co chodzi w Windrose? To piracki survival
Na starcie rozgrywka to klasyka survivalu, zbieranie drewna i rud, rzemiosło i pierwsze narzędzia. Potem przychodzi moment na budowę małej łodzi i wyruszenie poza wyspę samouczka.
Na morzu czekają wraki do naprawy, rekrutacja załogi i starcia z wrogimi jednostkami. Całość dopełniają głośne szanty, które podkreślają klimat morskiej wyprawy.
Studio podkreśla wkład graczy, od opinii po nagrania i konstrukcje pokazywane w sieci. To właśnie ten odzew napędził widoczność po Steam Next Fest i przyspieszył wzrost list życzeń.
Na ten moment brak daty premiery, a wersja na Steamie pozostaje bez harmonogramu wydania. Nie podano też żadnych informacji o terminie globalnej lub polskiej premiery.