Artur Ganszyniec, główny projektant fabuły pierwszego Wiedźmina, po latach zagrał w całą grę i w finale nie gryzł się w język. Zamiast szukać wymówek, wskazał konkrety i przyznał, że za potknięcia epilogu odpowiada on sam.

Ganszyniec wraca do Wiedźmina 1 po latach. Finał kampanii obnaża słabości epilogu

Projektant opublikował finał 26-odcinkowej serii, w której po raz pierwszy od dawna przeszedł całą grę. Kluczowe jest to, że po 20 latach spojrzał na własne decyzje projektowe z dystansem.

Podczas sekwencji akcji w epilogu omyłkowo trafił elfa i stanął przed wyborem, czy walczyć ze wszystkimi, czy wczytać starszy zapis. Zwrócił uwagę, że to skutek ograniczeń systemu walki, zwłaszcza stylu grupowego, gdzie łatwo o uderzenie sojusznika.

Końcówka gry była dokładana pod koniec produkcji, gdy zespół zdecydował się „znaleźć czas” na pełnoprawny epilog. Prace toczyły się wieczorami po normalnym dniu, co przełożyło się na widoczne niedoróbki.

Ganszyniec podkreślił, że wdrożył większość treści epilogu samodzielnie. Dlatego za potknięcia bierze pełną odpowiedzialność, bez przerzucania winy na kogokolwiek innego.

Absurd z ogniem w bezpiecznej strefie. Brak ciał i brak medytacji irytuje

W innym miejscu trafił na blokadę: nie mógł medytować, bo ognisko było zgaszone, a w strefie bezpiecznej nie da się rzucić Igni, by je rozpalić. To przykład, jak zasady systemowe w jednej lokacji potrafią stworzyć sprzeczny scenariusz.

Na dodatek zabrakło ciał do przeszukania, co potęgowało dezorientację. Takie szczegóły budują poczucie starego designu, który dziś byłby szybko wyłapany w testach jakości.

W tle oczekiwanie na remake Wiedźmina 1

Wcześniej twórca ujawniał już, że końcowa scenka była zrobiona bez realnego udziału zespołu fabularnego, co nazwał błędem. Dzisiejsze uwagi dobrze pokazują, które elementy wymagają najwięcej uwagi podczas odświeżania klasyka.

Samokrytyczne spojrzenie na epilog może ułatwić naprawienie najsłabszych miejsc w nowej wersji gry. To również przypomnienie, jak ważne jest spójne projektowanie mechanik, lokacji i narracji.

Źródło: GamesRadar