Po fali krytyki Adobe wycofało się z planu wyłączenia Animate. Aplikacja nie będzie już rozwijana o nowe funkcje, ale pozostanie dostępna dla nowych i obecnych użytkowników. Firma zapowiada tylko poprawki bezpieczeństwa oraz naprawy błędów.

Tryb utrzymania zamiast wyłączenia. Brak nowych funkcji, będą poprawki bezpieczeństwa

Adobe poinformowało, że Animate przechodzi w tryb utrzymania, co oznacza ciągłe łatki i wsparcie techniczne, lecz bez rozbudowy o nowe możliwości. Aplikacja pozostaje w ofercie dla posiadaczy abonamentu oraz dla nowych klientów.

Jeszcze na początku tygodnia firma zapowiadała, że Animate zostanie wyłączone 1 marca 2026, a wsparcie dla klientów korporacyjnych potrwa do 1 marca 2029. Po gwałtownej reakcji społeczności Adobe zrezygnowało z tego harmonogramu i ogłosiło brak daty końca.

Firma nie wskazała jednej aplikacji, która w pełni zastąpi Animate. Wskazano, że After Effects może przejąć bardziej złożone animacje kluczowe, a Adobe Express nadaje się do prostszych efektów na zdjęciach i wideo.

W FAQ firma tłumaczy, że rozwój technologii i nowe platformy zmieniają potrzeby twórców, a inwestycje w narzędzia AI stały się dla niej kluczowe. Wcześniej brak zapowiedzi na Adobe Max i brak wydania na 2025 rok sugerowały zmianę kursu.

Ceny pozostają bez zmian. Animate jest dalej w sprzedaży w modelu subskrypcyjnym

Dotychczas Animate kosztował 34,49 dolara miesięcznie, czyli około 140 zł, przy umowie rocznej 22,99 dolara miesięcznie, czyli około 95 zł, a plan roczny z góry 263,88 dolara, czyli około 1060 zł. Adobe potwierdziło, że aplikacja będzie dostępna także dla nowych użytkowników.

W sieci polecano również alternatywy spoza Adobe, między innymi Moho Animation oraz Toon Boom Harmony. Dyskusja wokół Animate pokazała, że dla wielu twórców to wciąż podstawowe narzędzie pracy, nawet jeśli rozwój produktu formalnie się zatrzymał.

Źródło: TechCrunch