Mozilla zapowiada nowy kurs wobec AI, gdy konkurenci dodają ją wszędzie w przeglądarkach. Firma nie chce rezygnować z AI, ale zamierza narzucić jej inne zasady i zbudować wokół tego ruch otwartych technologii.

Mozilla ogłasza „sojusz buntowników”. AI ma być otwarta i zaufana

Mozilla uruchomiła stronę z aktualnym „stanem Mozilli”, gdzie zapowiada inicjatywę na rzecz bardziej etycznej sztucznej inteligencji. Firma chce współpracować z twórcami open source, startupami i ekspertami działającymi w interesie publicznym, by tworzyć narzędzia AI skupione na człowieku.

To nie jest odwrót od technologii, lecz próba korekty kursu. Mozilla mówi wprost, że doda AI do przeglądarki, ale z naciskiem na otwartość, wybór i kontrolę, a nie maksymalizację zysków kosztem prywatności.

Firefox nie ucieka od AI. Pojawi się wybór i „duży wyłącznik”

Szefostwo firmy uważa, że przeglądarka potrzebuje nowoczesnych funkcji AI, jednak bez ich narzucania. W planach jest zapewnienie pełnej dobrowolności i możliwość jednego, całkowitego wyłączenia funkcji AI.

To odpowiedź na oczekiwania części społeczności Firefoxa, która nie chce żadnych nowinek AI w przeglądarce. Inni użytkownicy chcą ich, ale pod warunkiem jasnych zasad, przejrzystości działania i łatwej rezygnacji z usług.

Manifest i lista partnerów już dostępne. Mozilla chce współtworzyć standardy

Na stronie inicjatywy opublikowano cele ruchu oraz sekcje z manifestem i listą podmiotów, które dołączyły do projektu. Mozilla pokazuje tym samym, że chodzi nie tylko o deklaracje, ale także o budowanie realnej koalicji.

Firma zapowiada dalsze inwestycje w Firefox i Thunderbird oraz finansowanie projektów w interesie publicznym. Jednocześnie rozwija nowe technologie i spółki, które mają pchnąć AI w kierunku bardziej przejrzystych i sprawiedliwych rozwiązań.

W tle pozostaje napięcie typowe dla obecnego rynku przeglądarek. Część graczy dodaje AI szybko i agresywnie, a Mozilla próbuje wytyczyć ścieżkę środka, łącząc nowości z prawem do wyboru i prywatności.

Źródło: XDA Developers