Seria Assassin’s Creed znów na ustach graczy po głośnym wycieku związanym z remakiem Black Flag. Ubisoft nie udaje, że nic się nie dzieje i reaguje na plotki w bardzo bezpośredni, memiczny sposób.

Ubisoft odpowiada memem z GTA. Impuls dała figurka Edwarda Kenwaya

Po kolejnej fali doniesień o remaku czwórki, oficjalny profil Assassin’s Creed skomentował sytuację publikując odniesienie do słynnego ujęcia z San Andreas. To rzadki przypadek, gdy duży wydawca publicznie przyznaje, że widzi i rozumie wycieki. Reakcja w postaci mema z GTA San Andreas szybko rozeszła się po społeczności i tylko rozgrzała oczekiwania.

Na stronie europejskiej klasyfikacji wiekowej pojawiła się pozycja sugerująca nazwę Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. To wpisuje się w łańcuch wcześniejszych sygnałów, między innymi wpadkę producenta figurek, który w transmisji na żywo mimochodem wspominał o nowej odsłonie z Edwardem.

Nowy ślad to kolekcjonerska figurka Kenwaya, która miała trafić na popularną platformę z rzeczami z drugiej ręki i zostać sprzedana za około 400 euro (około 1 750 zł). Twórca treści, który dotarł do sprzedającego, uzyskał potwierdzenia sugerujące, że to produkt PureArts, co dodatkowo podsyciło wiarygodność całej historii.

Nieoficjalnie mówiło się, że premiera remaku jest już niedaleko, ale projekt wpadł do puli opóźnień po głośnym porządkowaniu portfolio wydawcy. Harmonogram nie jest teraz jasny, a ostatnie doświadczenia z przebudowami remaków w Ubisoft nie napawają optymizmem co do szybkiej daty. Na ten moment nie ma też oficjalnych informacji o platformach ani o premierze globalnej czy polskiej.

Źródło: GamesRadar