Rockstar tłumaczy głośne zwolnienia, a związek IWGB odpowiada ostrym komunikatem. Na spór nakłada się presja polityczna w Wielkiej Brytanii oraz protesty w branży gier.
Związki kontra Rockstar, spór wchodzi na nowy poziom. W centrum są zwolnienia 34 osób
Związek zawodowy IWGB ponownie skomentował działania Rockstara po tym, jak studio przedstawiło kolejne uzasadnienie niedawnych zwolnień. W centrum sporu są 34 zwolnienia w Rockstar Games, które firma tłumaczy naruszeniem poufności.
Rockstar utrzymuje, że pracownicy mieli omawiać tajne informacje o nadchodzących grach w publicznym miejscu, co miało złamać zasady firmy i zobowiązania prawne. Studio zaprzecza, że decyzje kadrowe miały związek z działalnością związkową.
Skąd wzięły się oskarżenia o tłumienie związków. Raport PMG i kanał na Discordzie
Wcześniejszy materiał People Make Games wskazywał, że rozmowy odbywały się na prywatnym, zaproszeniowym kanale dla pracowników i członków IWGB. Według raportu dotyczyły głównie płac, premii i spraw HR, a dyskusje prowadzone były na zamkniętym serwerze Discord.
Po pojawieniu się zarzutów o utrudnianie działalności związkowej IWGB złożył w Wielkiej Brytanii roszczenie prawne przeciwko Rockstarowi. W tle toczy się debata o tym, czy doszło do pozwu o niesłuszne zwolnienia, czy do egzekwowania zasad poufności przez firmę.
Sprawą interesuje się rząd Wielkiej Brytanii
Temat trafił do Izby Gmin, gdzie premier Keir Starmer określił sprawę jako wymagającą pilnego wyjaśnienia. Obecny rząd forsuje nowe regulacje dotyczące rynku pracy, a prawa pracownicze jako priorytet rządu stawiają Rockstara w centrum uwagi.
W ostatnich tygodniach organizowano demonstracje w Wielkiej Brytanii i poza nią, aby wesprzeć zwolnionych pracowników. Zwiększona mobilizacja środowiska gamedev pokazała, że protesty branży gier potrafią szybko eskalować do globalnej skali.
Źródło: Eurogamer