Ulewa i szybkie zanurzenie w zlewie to dwa różne testy dla telefonu, nawet jeśli ma IP68. Najwięcej różnic kryje się w szczegółach normy i w tym, jak producent interpretuje drugą cyfrę kodu. Warto je znać, zanim powstaną szkody niewidoczne gołym okiem.
Wodoodporność to ochrona w pewnym zakresie, wodoszczelność to obietnica pełnej szczelności
W praktyce smartfony są wodoodporne w określonym zakresie, ale nie są w pełni wodoszczelne. Konstrukcja z portem USB C, tacką SIM i mikrofonami wymaga uszczelek oraz klejów, które spowalniają wodę, lecz nie tworzą bariery absolutnej. Im starszy telefon oraz im więcej przeszedł upadków lub napraw, tym większe ryzyko, że woda znajdzie drogę do środka.
Rodzaj wody i ciśnienie podczas ruchu mają większe znaczenie niż sama głębokość. Cicha woda w misce to mniejszy problem niż prysznic, fale w morzu lub jacuzzi, gdzie strumień i turbulencje dociskają ciecz do szczelin. Dodatkowym wrogiem są detergenty, sól i chlor, które przyspieszają korozję elementów i pogarszają pracę uszczelek.
Co naprawdę mierzy kod IP i czego nie mówi?
Kod IP opisuje odporność na pył i wodę w standaryzowanych testach według IEC 60529. Pierwsza cyfra dotyczy pyłów i kończy się na poziomie 6, który oznacza pełną pyłoszczelność, druga cyfra dotyczy wody od kropli do zanurzenia i strumieni. Telefony najczęściej mają 6 jako pierwszą cyfrę oraz 7 lub 8 jako drugą, a poziom 9K z testami bardzo wysokiego ciśnienia i temperatury dotyczy głównie przemysłu.
IPX8 oznacza zanurzenie głębsze niż jeden metr, ale konkretne wartości czasu i głębokości ustala producent. IPX7 przewiduje do trzydziestu minut na głębokości do jednego metra, IPX6 to silne strumienie wody, IPX5 słabsze strumienie, IPX4 bryzgi z różnych kierunków, a IPX2 krople padające pod niewielkim kątem. Te same skróty opisują różne zjawiska, dlatego porównanie IP67 z IP68 bywa trudne bez danych o czasie, ciśnieniu i temperaturze testu.
IP68 nie równa się IP68 w każdym telefonie. Laboratorium to kontrola, codzienność to wiele zmiennych
Ten sam kod IP może oznaczać różne parametry w zależności od marki i modelu. Jeden producent bada 1,5 metra przez pół godziny, inny pozwala na większą głębokość, ale krócej, a różnice wynikają z konstrukcji i wybranej procedury. Kluczowe jest to, że odporność mierzona jest dla nowego urządzenia, w słodkiej, statycznej wodzie i bez dodatkowych obciążeń mechanicznych.
Gorąca para, woda pod ciśnieniem i słona lub chlorowana woda nie mieszczą się w typowych testach IP. Prysznic to jednocześnie strumień i skoki temperatury, sauna to para wodna i kondensacja, a morska kąpiel to sól, która sprzyja korozji styków. Te czynniki zmieniają zachowanie uszczelek i mogą doprowadzić do uszkodzeń, mimo że kod IP wydawał się wysoki.
Uszkodzenia po zalaniu są zwykle wyłączone z gwarancji producenta. W wielu smartfonach montowane są znaczniki kontaktu z cieczą, co ułatwia serwisowi ocenę, czy woda dostała się do środka. Nawet jeśli telefon ma IP68, w dokumentach producent często zaznacza, że odporność nie jest trwała i może się zmniejszać z upływem czasu oraz w wyniku codziennego używania. Każdy upadek, pęknięcie lub nieautoryzowana naprawa może obniżyć szczelność konstrukcji. Kleje i uszczelki starzeją się, a po ponownym złożeniu urządzenia nie zawsze da się w pełni odtworzyć fabryczne dopasowanie elementów.
Co zrobić po kontakcie z wodą?
Nie włączaj i nie ładuj mokrego telefonu, daj mu całkowicie wyschnąć. Jeśli urządzenie wpadło do słonej wody albo basenu, warto delikatnie spłukać obudowę słodką wodą, a potem osuszyć miękką ściereczką. Nie używaj suszarki ani grzejników, nie wciskaj przycisków na siłę i nie potrząsaj energicznie, żeby nie przepchnąć wody głębiej. Najbezpieczniej pozostawić urządzenie do wyschnięcia na powietrzu i użyć saszetek z żelem krzemionkowym zamiast ryżu. Otwory skieruj w dół, zapewnij cyrkulację powietrza i daj czas, zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu godzin, zanim podejmiesz próbę ładowania.