Zespół id Software, należącego do Microsoftu studia od DOOM-a, zagłosował za reprezentacją przez Communications Workers of America. Microsoft uznał tę decyzję, a związek obejmie wszystkie role w studiu. To jeden z najsilniejszych ruchów organizacyjnych w grach w ostatnich miesiącach.

Zespół id Software chce stabilności i sprawczości. Związek ma chronić ludzi, nie kwartalne wyniki

Pracownicy id Software głosowali za dołączeniem do CWA, a Microsoft formalnie uznał reprezentację. Oznacza to tzw. model „wall to wall”, czyli objęcie programistów, artystów, projektantów i QA, bez wykluczania żadnych działów.

To kolejny krok po tym, jak w 2023 roku związek w Microsofcie założyli pracownicy kontroli jakości. Nowa organizacja ma dać załodze id Software realny wpływ na decyzje w miejscu pracy, a także lepszą ochronę świadczeń i dróg rozwoju.

To sygnał dla całej branży gier

Przedstawiciele komitetu organizacyjnego CWA w id Software podkreślają, że to odpowiedź na jednostronne zmiany narzucane w firmach. W tle są rosnące napięcia w grach, w tym fala zwolnień i zamknięć, które osłabiły poczucie bezpieczeństwa pracowników.

Pracownicy związani w CWA zaznaczają, że celem jest poprawa jakości pracy i produktów, a nie tylko „wyników na kwartał”. W podobnym tonie wypowiadają się starsi artyści i producenci ze studia, wskazując na potrzebę stabilności zatrudnienia w dłuższym horyzoncie.

Po dołączeniu id Software w Microsofcie jest już blisko 4 tysiące pracowników reprezentowanych przez związki. To znacząca liczba, która może wpływać na standardy w całej grupie spółek. Przykładem tego jest sytuacja, jak w maju CWA uzgodniła nowy kontrakt dla pracowników ZeniMax Media, obejmujący podwyżki oraz przejrzystą politykę umieszczania QA w napisach.

W ostatnich dniach członkowie United Videogame Workers CWA manifestowali przy The Game Awards, zwracając uwagę na odwołane projekty, zamykane studia i redukcje etatów. Coraz więcej zespołów widzi w organizacji pracowniczej narzędzie do zabezpieczenia warunków i dialogu z kierownictwem.

Źródło: Eurogamer