Nowy przeciek opisuje cztery sensory aparatu w Oppo Find X9 Ultra i sugeruje odważną konfigurację z dwoma teleobiektywami. W centrum uwagi są aż dwa moduły o bardzo wysokiej rozdzielczości, a także rzadko spotykany dobór ogniskowych.
Dwa teleobiektywy i dwa różne podejścia. To może być najmocniejszy punkt aparatu Oppo
Wyciek pochodzi z nowego źródła, dlatego do szczegółów warto podejść z rezerwą. Najciekawszy jest jednak ogólny obraz układu kamer, który wskazuje na ambicję przejęcia pozycji lidera w mobilnym zoomie, zwłaszcza przy średnich ogniskowych.
Główna kamera ma korzystać z sensora Sony Lytia 901 200 MP o rozmiarze 1/1,12 cala i ogniskowej 23 mm. To byłby jeden z największych i najbardziej szczegółowych modułów w tej klasie.
Szeroki kąt według przecieku oparto na Samsung ISOCELL JN5 50 MP o przekątnej 1/2,76 cala i ogniskowej 15 mm. Ten sam JN5 miałby wrócić w teleobiektywie 230 mm, co sugeruje klasyczny zoom optyczny 10x, nastawiony na daleki zasięg.
Drugi tele to peryskop 70 mm z sensorem OmniVision OV52A 200 MP o imponującym rozmiarze 1/1,28 cala i przybliżeniu 3x. Taki wybór może poprawić jakość portretów oraz ujęć w słabszym świetle.
Połączenie 3x i 10x ma szansę zapewnić lepsze pokrycie zakresu ogniskowych i płynniejsze przejścia między kadrami. Kluczowa może okazać się większa matryca w bliższym tele, która powinna przynieść mniejszy szum i bogatszą plastykę obrazu, zwłaszcza w trybach 2x–5x.
Premiera może wypaść w marcu, ale nie wszystko jest pewne. Globalna dostępność pozostaje zagadką
Urządzenie według wcześniejszych doniesień może zadebiutować w marcu na rynku chińskim. Brak na razie potwierdzenia terminu premiery globalnej oraz informacji o wejściu do Polski.
Na ten moment to wciąż nieoficjalne informacje i dopiero prezentacja potwierdzi konfigurację kamer. Jeśli jednak układ się sprawdzi, Find X9 Ultra może wnieść świeże podejście do mobilnego zoomu dzięki odważnemu doborowi sensorów.