Netflix szykuje największy zakup w swojej historii (o ile Paramount nie dokona wrogiego przejęcia), ale segment gier nie jest tam kluczowy. Wartość studiów Warner Bros. została oceniona jako poboczna część układanki.

Gry nie są priorytetem Netflixa. Liczą się inne aktywa

Netflix ujawnił, że przy wycenie przejęcia Warner Bros. za 82,7 mld dol. studia gier uznano za element drugorzędny. W wewnętrznym modelu transakcji ten dział uzyskał relatywnie małe znaczenie. Wskazuje to na koncentrację na bibliotece filmów i seriali, markach oraz reklamie i dystrybucji.

Wyniki Warner Bros. Games gaszą entuzjazm. Brak premier uderza w przychody

W ostatnich kwartałach Warner Bros. notował spadki przychodów z gier z powodu braku nowych wydań. W jednym z raportów kwartalnych spadek sięgnął 48 procent, w kolejnym wyniósł 23 procent.

Firma wstrzymała lub skasowała szereg projektów. Wśród decyzji znalazło się anulowanie planowanego rozszerzenia do Hogwarts Legacy, redukcje etatów w Rocksteady po słabej sprzedaży Suicide Squad, zamknięcie projektu Wonder Woman i wyłączenie bijatyki Multiversus.

Potęga marek to za mało. Sukces Hogwarts Legacy nie zmienia rachunku

Hogwarts Legacy sprzedało się w ponad 34 mln kopii, co stawia produkcję wśród największych hitów ostatnich lat. Mimo to pojedynczy sukces nie przekłada się na trwałą poprawę perspektyw całego działu. Kierownictwo Warner Bros. Games zmieniono latem, a firma postawiła na najmocniejsze marki, w tym Mortal Kombat, Harry’ego Pottera, DC i Grę o tron. Na efekty tej strategii rynek wciąż czeka.

Rocksteady pracuje nad Batmanem. Przejęcie może zmienić harmonogram

Według doniesień powstaje nowa gra Batman, która ma kontynuować linię serii Arkham. Nie jest jasne, jak potencjalne przejęcie wpłynie na plan wydawniczy i budżety, bo segment gier nie został ujęty w modelu transakcji.

W centrum zainteresowania Netflixa pozostają prawa do marek filmowych i serialowych oraz potencjał ich monetyzacji w subskrypcji i reklamie. Gry traktowane są jako wartość dodatkowa.

Źródło: Eurogamer