Temat crunchu wraca do jednego z najbardziej rozpoznawalnych studiów PlayStation wraz z informacjami o finalizacji dema ich nowej gry science fiction. Źródła mówią o wydłużonych tygodniach pracy i zaostrzeniu polityki obecności w biurze, co miało pomóc nadrobić opóźnienia. Stawką było demo dla właściciela studia oraz utrzymanie zakładanego harmonogramu produkcji.
Obowiązkowe nadgodziny i powrót do biura. Zespół nadrabiał opóźnienia
Pracownicy mieli usłyszeć o minimum ośmiu godzin dodatkowej pracy tygodniowo i limicie 60 godzin w skali tygodnia, by zamknąć wersję pokazową po serii poślizgów. Jednocześnie zwiększono wymiar obecności w siedzibie z trzech do pięciu dni, co wyraźnie zaostrzyło tryb pracy.
Ten reżim, według źródeł, trwał od końcówki października i wygasa w tym tygodniu, a w styczniu polityka biurowa ma wrócić do trzech dni. Okres zwiększonego obciążenia pomógł dopiąć demo, lecz część zespołu obawia się powrotu podobnej presji w przyszłości.
Źródła podają, że celem wydawniczym dla gry jest środek 2027 roku. Intergalactic: The Heretic Prophet ma eksplorować motywy wiary i religii, z bohaterką Jordan A Mun w centrum opowieści o retrofuturystycznym sznycie. Twórcy wcześniej sygnalizowali, że to najbardziej ambitny projekt w historii studia.
W 2020 roku głośno było również o crunchu przy The Last of Us Part II, co miało skutkować odejściami części zespołu. W 2021 współszefowie studia mówili o inicjatywach prozdrowotnych i grupach roboczych, stawiając na zapobieganie wypaleniu zamiast uniwersalnych rozwiązań.
Źródło: Eurogamer