W Spotify sztuczna inteligencja weszła na nowy poziom. Według władz firmy, najlepsi inżynierowie od grudnia nie piszą ręcznie kodu, a rozwój przyspieszył dzięki wewnętrznym narzędziom opartym na AI.

Honk i Claude Code w akcji. Kod powstaje z poleceń na Slacku

Spotify korzysta z systemu o nazwie Honk, który łączy generatywną AI z procesem tworzenia i wdrażania oprogramowania. Inżynier może na telefonie, w Slacku, zlecić Claude Code poprawkę błędu lub dodanie funkcji, a następnie otrzymać gotową wersję aplikacji do szybkiego scalenia z produkcją.

Firma opisuje, że takie podejście znacząco skraca czas między pomysłem a wydaniem. Zdalne wdrożenia w czasie rzeczywistym przestają być wyjątkiem, a stają się standardem pracy zespołów.

Tempo wdrożeń wyraźnie rośnie. Ponad 50 nowości w 2025 roku

Spotify podsumowało, że w 2025 roku dostarczyło ponad 50 funkcji i zmian w aplikacji. Ostatnie tygodnie przyniosły m.in. Prompted Playlists, Page Match dla audiobooków oraz About This Song.

Prompted Playlists trafiło na start do USA i Kanady, a reszta nowości również debiutowała etapowo. Firma nie podała, kiedy te rozwiązania pojawią się globalnie.

AI w muzyce pod kontrolą. Metadane i walka ze spamem

Spotify dopuszcza wykorzystanie AI w tworzeniu utworów, ale wymaga zaznaczenia tego w metadanych utworu przez artystów i wytwórnie. Platforma jednocześnie nadal aktywnie usuwa treści uznane za spam.

Celem jest przejrzystość dla słuchaczy oraz ograniczenie nadużyć, które mogą zalać katalog. Polityka platformy ma tu równoważyć innowacje i ochronę jakości.

Źródło: TechCrunch