GOG ma nowego właściciela, ale nie zmienia kursu. Współzałożyciel CD Projekt i GOG, Michał Kiciński, przejął pełną kontrolę nad sklepem z grami bez DRM, zapowiadając kontynuację dotychczasowej misji.

GOG zmienia właściciela, ale nie kurs

Transakcja oznacza, że Michał Kiciński posiada teraz 100% GOG, choć platforma ma działać niezależnie i dalej stawiać na brak DRM. Kluczowe hasło pozostaje niezmienne, chodzi o długowieczność gier i prosty dostęp do nich bez cyfrowych zabezpieczeń.

Firma podkreśla powrót do korzeni, czyli odświeżanie klasyków, budowanie kolekcji gier na lata oraz wsparcie twórców, którzy wybierają model bez zabezpieczeń. Nacisk na niezależność ma w praktyce oznaczać tę samą ofertę, lecz szybciej rozwijaną i z większą decyzyjnością po stronie właściciela.

CD Projekt zostaje partnerem wydawniczym

W pakiecie z przejęciem podpisano umowę dystrybucyjną, która przewiduje, że wszystkie nadchodzące gry CD Projekt Red mają trafiać na GOG w dniu premiery. CD Projekt koncentruje się na ambitnej mapie produkcyjnej i rozbudowie marek, dlatego oddanie GOG w ręce współzałożyciela ma być ruchem porządkującym.

Powrót do klasyków i troska o archiwizację. To odróżnia GOG od konkurencji

GOG rozwija program zachowujący kompatybilność starszych tytułów z nowymi i przyszłymi systemami, co ma wesprzeć ochronę cyfrowego dziedzictwa. Firma dołączyła też do europejskiej federacji EFGAMP, zrzeszającej archiwa, muzea i projekty chroniące gry.

Platforma deklaruje kontynuację strategii wyszukiwania nowych tytułów z retro-duchem, obok reedycji klasyków znanych z lat 90. i 2000. Kuracja oferty ma stać się wyróżnikiem. Michał Kiciński jest zaangażowany w kilka takich projektów i planuje ich premiery na GOG w 2026 roku.

Źródło: Eurogamer