Kiedyś karty SIM były sporo większe. Potem przyszły micro-SIM, nano-SIM, a teraz jesteśmy świadkami kolejnej rewolucji. Karty SIM w ogóle przestają być fizyczne.

Czym są karty eSIM?

eSIM to nic innego jak maleńki chip wbudowany w telefon już na etapie produkcji. Nie da się go wyjąć, bo jest integralną częścią urządzenia. Kiedy chcesz zmienić operatora, wystarczy otrzymać specjalny kod (zazwyczaj w formie QR), zeskanować go aparatem i po kilku minutach masz aktywny numer. Najlepsze jest to, że w telefonie można mieć kilka profili eSIM, czyli numerów telefonów.

Zalety kart eSim

Ważna jest tu kwestia bezpieczeństwa. Jeśli ktoś ukradnie nam telefon, nie będzie mógł po prostu wyciągnąć karty i włożyć jej do innego urządzenia. eSIM jest zabezpieczony kodem, a zmiana ustawień właściciela telefonu jest niemożliwa.

Dla podróżujących poza Europę, to również wygoda. Zamiast kupować lokalne karty SIM w każdym kraju, można aktywować lokalnego operatora online, często jeszcze przed wylotem.

Co z tradycyjnymi kartami SIM?

Choć eSIM brzmi jak technologia przyszłości, nie oznacza to, że plastikowe karty SIM znikną z dnia na dzień. Wiele budżetowych smartfonów wciąż oferuje tylko klasyczne sloty. Nie wszyscy operatorzy w Polsce mają pełne wsparcie dla eSIM, choć sytuacja szybko się poprawia.

W Stanach Zjednoczonych najnowsze modele iPhone’ów (od 14. generacji) są sprzedawane bez możliwości włożenia fizycznej karty. To tylko kwestia czasu, kiedy podobna sytuacja dotrze do Europy. Producenci już projektują telefony oszczędzając miejsce wcześniej zajmowane przez tackę SIM. Dzięki temu mają dodatkowe miejsce na większą baterię czy lepsze komponenty.