Hytale zaliczyło udany powrót po głośnym anulowaniu przez Riot Games. Gra trafiła do wczesnego dostępu tydzień temu, a za sterami znów stanął współzałożyciel projektu, Simon Collins-Laflamme.
Powrót po anulowaniu był dużym ryzykiem. Współzałożyciel nie żałuje
Riot po siedmiu latach prac anulował Hytale i zamknął Hypixel Studios, co wydawało się końcem historii. W listopadzie 2025 roku współzałożyciel odkupił markę, odbudował zespół i w zaledwie dwa miesiące doprowadził grę do premiery wczesnego dostępu.
Collins-Laflamme przyznał, że to był powrót po latach i osobiste ryzyko. Określa ten proces jako najtrudniejszy, ale też najbardziej satysfakcjonujący w karierze, podkreślając zaufanie do odbudowanego zespołu.
Start przyciągnął widzów i pieniądze. Teraz liczy się rozwój
Dzień przed premierą wczesnego dostępu przedsprzedaż miała już zapewnić finansowanie na dwa lata dalszych prac. W dniu startu Hytale stało się najchętniej oglądaną grą na Twitchu, przyciągając ponad 420 tysięcy widzów jednocześnie.
Hytale nie jest dostępne na Steamie, dlatego brak oficjalnych danych o liczbie grających w tym samym czasie. Wczesne sygnały z rynku są jednak bardzo pozytywne, a społeczność modderów już zaczęła tworzyć niezwykłe rozszerzenia.
To wszystko nie było oczywiste, bo wcześniejszy właściciel dysponujący ogromnymi zasobami nie doprowadził projektu do premiery. Ryzyko okazało się opłacalne, a gracze dostali dokładnie taki powrót, na jaki liczyli.