Na rynku pamięci robi się nerwowo. Według znanego leakera OpenAI miało zacząć kupować nie tylko kości do serwerów, ale też zwykłe zestawy DDR5 z półek sklepów.
Polowanie na RAM nie kończy się na serwerach. W grę wchodzą też zestawy dla graczy
Doniesienia sugerują, że pracownicy OpenAI odwiedzają sklepy i biorą tyle DDR5, ile się da, a źródłem tej relacji jest kanał Moore’s Law Is Dead. Najmocniej wybrzmiewa tu informacja, że to rzekomo skoordynowane działanie mające zabezpieczyć jak największą pulę szybkiej pamięci.
Co istotne, mowa nie tylko o kościach ECC do serwerów. Źródła opisują także zakupy modułów kierowanych do graczy, czyli popularnych zestawów DDR5 z półek detalicznych.
Konsekwencje odczują nie tylko giganci. Ceny GPU i laptopów mogą wystrzelić
Jeśli te sygnały się potwierdzą, skutki szybko zobaczy cały rynek elektroniki. Najbardziej narażone są segmenty, w których RAM stanowi duży koszt, czyli laptopy, komputery, karty graficzne i konsole.
Braki pamięci w łańcuchu dostaw zwykle kończą się drożyzną i opóźnieniami premier. Branża już przygotowuje się na wzrost cen urządzeń z DRAM, a sklepy mogą mieć problem z utrzymaniem zapasów.
Obraz komplikuje sytuacja finansowa OpenAI, która według analiz wciąż nie wykazuje zysków i potrzebuje ogromnego finansowania na najbliższe miesiące. To tworzy paradoks finansowy, bo jednocześnie mowa o agresywnych zakupach drogich komponentów.
Możliwe są krótkoterminowe niedobory popularnych zestawów DDR5 w retailu oraz wyższe ceny. Długoterminowo wszystko zależy od realnego popytu na usługi AI i tego, czy producenci pamięci szybko zwiększą moce.
Źródło: Notebookcheck, Moore’s Law Is Dead