Coupang, największa platforma e‑commerce w Korei Południowej, potwierdziła potężny wyciek danych, który trwał ponad pięć miesięcy. Sprawa obejmuje dziesiątki milionów kont i już zajmuje się nią policja oraz krajowe urzędy ds. cyberbezpieczeństwa.

Skala wycieku zaskakuje, ale płatności i hasła mają być bezpieczne

Wyciek objął około 33,7 mln kont klientów w Korei Południowej. Ujawnione miały zostać imiona i nazwiska, adresy e‑mail, numery telefonów, adresy dostawy oraz wybrane fragmenty historii zamówień. Firma zapewnia, że informacje o płatnościach, numery kart oraz dane logowania nie zostały naruszone.

Początkowo 18 listopada wykryto nieautoryzowany dostęp do 4,5 tysiąca kont, co uruchomiło szerszą analizę. Według ustaleń nadużycia miały rozpocząć się 24 czerwca 2025 i prowadzić przez serwery poza Koreą. Spółka podaje, że zablokowała ścieżkę dostępu, wzmocniła monitoring oraz zaangażowała zewnętrznych ekspertów.

Platforma działa także w Japonii i na Tajwanie, a w Korei prowadzi usługę szybkich dostaw Rocket Delivery. Według firmy dane z Coupang Taiwan oraz usługi Rocket Now nie zostały naruszone w tym incydencie.

Służby już działają, a wstępny trop prowadzi do byłego pracownika

Incydent został zgłoszony do Korea Internet Security Agency, Personal Information Protection Commission oraz krajowej policji. Jak podają lokalne media, śledczy wytypowali co najmniej jednego podejrzanego, byłego pracownika spółki.

W ostatnich latach w kraju odnotowano serię głośnych naruszeń w sektorze publicznym i prywatnym. Sama spółka wcześniej raportowała wycieki w latach 2020–2021 oraz w grudniu 2023, gdy system dla sprzedawców doprowadził do ujawnienia danych ponad 22 tysięcy klientów.

Jakie są skutki dla klientów? Największym ryzykiem są oszustwa podszywające się pod firmę

Eksperci zwykle ostrzegają, że po takich wyciekach rośnie liczba prób phishingu i socjotechniki z wykorzystaniem prawdziwych danych kontaktowych. W praktyce oznacza to większe prawdopodobieństwo fałszywych wiadomości o dostawie, dopłacie czy zmianie adresu, które podszywają się pod znaną platformę zakupową.

Źródło: TechCrunch