MSI pokazało monitor MEG X z funkcjami AI, które analizują obraz w czasie rzeczywistym bez wsparcia gier. W sieci natychmiast wybuchła dyskusja, bo rozwiązanie ma ułatwiać celowanie i wykrywanie zagrożeń.
Urządzenie zadebiutowało na CES 2026 jako „prawdziwy monitor do gier z AI”. Producent podkreśla analizę obrazu w locie, co od razu wywołało oskarżenia o „legalizowanie oszustw”.
Największe obawy dotyczą tego, że algorytmy są wbudowane w monitor, więc działają poza grą. Dla twórców gier i systemów antycheat będzie to trudne do zneutralizowania, bo nie dotyka to samego kodu gry.
Automatyczne zoomowanie i podświetlanie postaci. Do tego szybsze wychodzenie z flashbanga
MEG X oferuje zestaw funkcji wspieranych przez AI. Należą do nich m.in. narzędzie, które automatycznie podświetla postacie na ekranie, tryb z automatycznym przybliżeniem celu oraz rozwiązanie, które ogranicza efekt oślepienia po granatach błyskowych.
W praktyce monitor rozpoznaje obiekty na obrazie i stosuje filtry obrazu, by uwydatnić przeciwników lub ułatwić celowanie. To nie wymaga integracji z konkretnymi tytułami, bo działa na poziomie przetwarzania sygnału wideo.

Firma apeluje o fair play. Co z esportowymi turniejami?
MSI deklaruje, że funkcje AI są zalecane do single player, kampanii oraz trybów treningowych i że wspiera uczciwą rywalizację online. To jednak apel, a nie twarde zabezpieczenie, więc realny wpływ na zachowania w grach sieciowych pozostaje wątpliwy.
Społeczność zwraca uwagę, że takie rozwiązania stwarzają przewagę w grach wieloosobowych. Skoro wykrycie działania AI w monitorze jest trudne, presja na turnieje i platformy może wzrosnąć, by wprowadzać własne reguły sprzętowe.
MSI nie podało szczegółów o dacie rynkowej ani cenie, a także o ewentualnych trybach turniejowych w oprogramowaniu.
Jeśli organizatorzy rozgrywek nie wypracują jasnych zasad, podobne funkcje mogą stać się nowym punktem spornym między producentami sprzętu a twórcami gier. Warto obserwować, czy branża odpowie standardami dla sprzętu z algorytmami wspomagania celowania.