Miały być nowym standardem, a dziś już nie da się ich kupić. Krzywizna ekranu obiecywała wrażenia kinowe, lecz w warunkach domowych ujawniła więcej ograniczeń niż korzyści. Oto wyjaśnienie, co się stało i gdzie ta idea wciąż ma sens.
Obietnica „IMAX’a w domu” zderzyła się z warunkami domowymi
Krzywy ekran działa najlepiej, gdy oczy znajdują się na wprost i w określonej odległości od środka panelu, co w typowym salonie bywa rzadkie. Wspólne oglądanie oznacza różne kąty patrzenia i różne dystanse, a to pogłębia zniekształcenia perspektywy oraz osłabia równomierność kontrastu. Nawet dobrze przygotowane treści nie nadrabiały ograniczeń geometrii, a na wygiętej powierzchni łatwiej było o uciążliwe odbicia lamp i okien, szczególnie w jasnych pomieszczeniach. Dla domowych seansów ważniejsza okazywała się stabilna jakość obrazu z różnych miejsc siedzących, a nie efekt otulenia przodem ekranu.
Ceny nie przekonały masowego odbiorcy już na starcie. Debiutujący model LG kosztował około 40 tys. zł, a następnie porównywalne telewizory Samsunga z krzywizną były o około 30 do 50% droższe od płaskich odpowiedników. Dodatkowo krzywy panel mniej naturalnie wyglądał na ścianie, a część użytkowników rezygnowała z montażu ściennego, bo całość odstawała wizualnie, tym bardziej, jeśli był obecny osobny sprzęt audio.
Producenci szybko odwrócili kurs. Rynek wycofał się z telewizorów zakrzywionych w ciągu kilku lat
Po krótkim entuzjaźmie nastąpił odwrót, bo popyt nie rósł zgodnie z oczekiwaniami. LG zrezygnowało z zakrzywionych OLED-ów już w 2016 roku, a Samsung zakończył ten rozdział w telewizorach modelem TU8300 w 2020 roku. Cały epizod trwał w przybliżeniu siedem lat.
Krzywizna nie zniknęła, tylko zmieniła miejsce. W monitorach działa bardzo dobrze
Na biurku spełniony jest warunek stałej pozycji oraz mniejszego dystansu, dlatego monitory o krzywiźnie 1000R do 1800R skutecznie zwiększają poczucie spójności obrazu. W grach i pracy wielookiennej zakrzywienie poprawia komfort, a ultrapanoramiczne formaty pozwalają zakryć pole widzenia bez strat dla osób siedzących obok. Telewizor natomiast musi jednocześnie obsłużyć różne kąty siedzenia, co stawia płaskie panele na uprzywilejowanej pozycji. Krzywe telewizory nie przebiły płaskich modeli, bo nie rozwiązywały codziennych problemów widza, a w wielu domach je potęgowały.