Intel miał wprowadzić do gier kartę Arc B770 z 16 GB pamięci, ale projekt został zatrzymany. Wzrost cen pamięci pod wpływem boomu na AI sprawił, że karta przestała mieć sens ekonomiczny.
Intel porzuca Arc B770 przez koszty pamięci. Boom na AI wywindował ceny
Serwis branżowy podaje, że projekt uznano za nieopłacalny przez koszt pamięci i całej obsługi produktu. Decyzja dotyczy planowanej karty Arc B770, która miała trafić w segment średniej wyższej.
Wysokie ceny układów pamięci utrudniają dziś start jakiejkolwiek 16 GB karty w sensownej cenie. Ryzyko finansowe obejmuje nie tylko VRAM, ale też walidację, marketing, dystrybucję i rozwój sterowników.
Specyfikacja wyglądała obiecująco. 16 GB i 256-bit miało celować w RTX 5070
Plotki mówiły o 256-bitowej szynie i 16 GB VRAM oraz układzie G31 z 32 rdzeniami Xe, podczas gdy Arc B580 ma 20 rdzeni. Założeniem była rywalizacja z GeForcem RTX 5070 12 GB i potencjalnie dłuższa żywotność dzięki większej pamięci.
W realiach sprzed boomu na AI taki model mógł być ciekawą alternatywą cenową. Dziś szalone ceny VRAM eliminują przewagę 16 GB, bo podnoszą koszt całej karty.
Intel może skupić się na wariancie profesjonalnym B70 Pro z 32 GB, gdzie rynek akceptuje wyższe kwoty. Nvidia RTX Pro 4500 kosztuje około 2 500 dolarów czyli około 10 000 zł, co zostawia miejsce na agresywniejszą ofertę Intela.
Spekuluje się, że Intel mógłby celować w okolice 1 500 dolarów, czyli około 6 000 zł, przy tej samej ilości pamięci. To mogłoby przyciągnąć odbiorców realizujących lokalne zadania AI, gdzie pojemność VRAM bywa ważniejsza niż czysta wydajność.
Umowa Intela z Nvidią zmienia układ sił. To nie są dobre wieści dla kart Arc
Nowa współpraca przewiduje, że Nvidia będzie dostarczać układy iGPU do procesorów Intela w jednym pakiecie. Taki kierunek nie wzmacnia pozycji desktopowych kart Arc i może ograniczać inwestycje w gaming.
Sama firma nie jest dziś w trybie dużych wydatków, co dodatkowo tonuje ambicje w segmencie GPU dla graczy. Nadzieją dla przyszłych kart Arc jest opłacalność modeli profesjonalnych, które mogłyby finansować rozwój tego samego krzemu dla rynku konsumenckiego.