AMD w najnowszym sprawozdaniu finansowym wskazuje na branżowy niedobór pamięci i wzrost cen, które mogą uderzyć w produkcję oraz marże. To kolejny sygnał, że problemy z DRAM nie są chwilowe i mogą odbić się na całym rynku komputerów.

AMD dopisuje kryzys pamięci do listy ryzyk. Firma ostrzega przed wzrostem kosztów

W obowiązkowej sekcji czynników ryzyka AMD zwraca uwagę na globalny deficyt pamięci, który podciął dostępność i podbił ceny DRAM. W dokumencie podkreślono, że utrzymujące się trudności z pozyskaniem materiałów, w tym pamięci, mogą ograniczyć dostawy produktów i podnieść koszty wytworzenia. Kluczowy punkt to „niedobór pamięci w całej branży”, który może obniżyć marże i utrudnić realizację zamówień.

Producent przypomina, że większość jego produktów potrzebuje pamięci DRAM, jak zresztą większość nowoczesnej elektroniki. AMD nie wytwarza pamięci, ale utrzymuje strategiczne, długoterminowe umowy z dostawcami, aby zabezpieczyć dostępność dla siebie i partnerów produkujących karty oraz płyty. W praktyce oznacza to długoterminowe umowy z producentami pamięci jako tarczę na wypadek dalszych zawirowań.

Po stronie partnerów Nvidii, firma Zotac określiła obecną sytuację jako wyjątkowo poważną i wskazała, że realnie zagraża ona ciągłości działania producentów i dystrybutorów kart graficznych. To mocny sygnał, że kryzys pamięci uderza nie tylko w koszty, ale też w stabilność biznesów zależnych od DRAM. W tle wisi zagrożenie przetrwania producentów, jeśli wąskie gardła utrzymają się zbyt długo.

Droższa pamięć hamuje zakupy komputerów. Skala problemu jest szeroka

AMD zanotowało świetny rok w sprzedaży CPU na desktopach i w laptopach, ale rosnące ceny pamięci mogą podbić ceny maszyn i zniechęcić do modernizacji. Jeśli klienci zaczną odkładać zakupy, efekt wróci rykoszetem do producentów procesorów. Tu kluczowe jest to, że wyższe ceny pamięci podbijają ceny gotowych PC, a więc pośrednio wpływają na popyt na CPU.

Firmy publiczne muszą wykazywać potencjalne zagrożenia, ale wpisanie niedoboru pamięci do ryzyk AMD pokazuje, że problem jest traktowany bardzo serio. Efekty są rozproszone, od fabryk, przez partnerów, po konsumentów, a każdy kolejny wzrost cen pamięci może wywołać reakcję łańcuchową w całym ekosystemie PC. Wniosek jest prosty: skala problemu jest szeroka, a rynek przygotowuje się na dłuższy okres napiętej podażowo sytuacji.

Źródło: PC Gamer