Nowy przeciek sugeruje wyraźne przyspieszenie ładowania w serii Galaxy S26. Najciekawsza zmiana może dotyczyć podstawowego modelu, który podobno przestanie ograniczać się do 25W.

Bazowy S26 może dostać 45W. To zmienia układ sił

Najnowsza plotka mówi, że Galaxy S26 ma przejść na ładowanie 45W, czyli dorównać wersji Plus. To znaczący skok względem poprzedniego limitu 25W, który od lat odstawał od chińskiej konkurencji.

Według tych samych doniesień Galaxy S26+ pozostanie przy 45W, a S26 Ultra ma celować w 60W. To właśnie Ultra najpewniej zaoferuje najwyższą prędkość przewodowego ładowania w całej linii.

Nowe procesory i data pokazu 25 lutego. Wciąż sporo znaków zapytania

S26 i S26+ mają korzystać z Exynosa 2600, choć nie wiadomo, czy we wszystkich regionach. Wariant Ultra jest ponownie łączony ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5, co wpisuje się w dotychczasową strategię firmy.

Cała trójka ma zostać pokazana 25 lutego. To jednak wciąż niepotwierdzony termin, podobnie jak same parametry ładowania.

W praktyce realny czas uzupełniania energii zależy nie tylko od mocy ładowarki, ale też od pojemności baterii i algorytmów zarządzania energią. Mimo to przejście z 25W na 45W powinno skrócić czas doładowania w codziennych scenariuszach.

Na tle rynku Samsung ma tu przestrzeń do nadrobienia, bo wielu konkurentów od dawna oferuje ładowanie powyżej 100W. Zmiana w bazowym S26 byłaby więc krokiem w stronę bardziej nowoczesnych standardów, nawet jeśli nie byłby to rekord.

Warto pamiętać, że to wciąż nieoficjalne informacje. Ewentualne potwierdzenie poznamy dopiero na etapie premiery.

Źródło: gsmarena.com